Przywrócić karę śmierci

KARA ŚMIERCI DLA MORDERCÓW I ZDRAJCÓW STANU

Wyślij apel do Prezydenta Andrzeja Dudy!

Klikając „Podpisuję!” wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Wydawnictwo 3DOM sp. z o.o. danych osobowych zawartych w powyższym formularzu dla potrzeb kampanii na rzecz kary śmierci. Jeśli nie chcesz w przyszłości dostawać informacji o tej, ani o innych działaniach 3DOM, odznacz pole powyżej.

Liczba podpisów: 1908
Pomóż nam zebrać 100.000 podpisów!

Apelujemy do prezydenta RP Andrzeja Dudy o przywrócenie w Polsce instytucjonalnej kary śmierci dla sprawców bestialskich przestępstw oraz zdrajców stanu. Dołącz się do naszego manifestu podpisując się poniżej.

Do Prezydenta Andrzeja Dudy:

Drogi Panie Prezydencie,

Gdy z woli głosu stał się Pan reprezentantem Polski jako społeczeństwa, na Pana barki spadła odpowiedzialność za zabezpieczenie tego, co dla Polaków najważniejsze: prawa do spokojnego, godnego życia. Zwracamy się dziś ku tej przysiędze i apelujemy: nie zachęcajmy zbrodniarzy, którzy zakłócają społeczny porządek wizjami bezkarności za swe bestialskie czyny.

Ustawa z 1-go września 1997 roku zniosła na terenie Polski karę śmierci, wprowadzając na jej miejsce o wiele łagodniejszą karę dożywotniego pozbawienia wolności. Motywy stojące za tą decyzją były różnorakie. Historia jednak zweryfikowała niejeden fakt przemawiający za bezskutecznością i bezsensem takiej formy upomnienia. Kryminalista pozbawiony wolności na długi okres staje się niczym innym, jak ciężarem dla społeczeństwa. Na utrzymanie takowych oprychów wydaje się sumy liczone w miliardach złotych każdego roku, w którym nadajemy im luksus wiktu i opierunku kosztem niewinnych rodaków.

Pytamy Pana: dlaczego ktoś, kto za nic ma sobie dobro społeczeństwa, ma żyć na jego rachunek? Dlaczego ktoś, kto otwarcie i świadomie łamie jego zasady ma nadal korzystać z tych samych przywilejów? Dlaczego bronimy prawa do życia człowieka, który otwarcie i świadomie pozbawił go bliźniemu? Mordercy, zdrajcy stanu i inni recydywiści, którzy gardzą dobrobytem ojczyzny, która ich wychowała, własnowolnie zrzekają się prawa do roszczeń w jej kierunku. Skandalicznym jest zobowiązywanie niewinnych obywateli do opieki nad tymi, którzy jasno dają nam do zrozumienia: mamy gdzieś wasz kraj i wasze zasady.

Nie dawniej, niż w roku 2016, sondaż przeprowadzony wśród różnorakich grup wiekowych i społecznych ustalił, iż za ponownym wprowadzeniem kary śmierci stoi 45% z nas. Kolejna ćwierć wstrzymała się od odpowiedzi. Przeciwną jest zaledwie 1/3 Polaków.

Pozwólmy najnowszym wydarzeniom przemówić za siebie. Brutalne zabójstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, to symptom rozzuchwalenia, do którego zachęca polskie prawo. Stefan W., który otwarcie i publicznie zaatakował śp. Adamowicza (po czym przyznał się do winy), będzie teraz karmiony i rozpieszczany przez nas: praworządnych, uczciwych Polaków.

Apelujemy zatem: nie pielęgnujmy raka. Zepsute, niemoralne jednostki należy usuwać ze społeczeństwa – jako konsekwencję i jako przykład. Przywróćmy karę śmierci, aby żyć mogli inni.